
Są myśli, które brzmią znajomo.
„Nie dasz rady.”
„Znowu to zawalisz.”
„Inni są lepsi.”
I przez to, że słyszymy je tak długo —
zaczynamy wierzyć, że są nasze.
Ale co jeśli nie są?
Co jeśli to głosy, które słyszeliśmy lata temu —
w szkolnej ławce, przy wigilijnym stole, w pracy, w związku?
Co jeśli to nie Ty jesteś surowy dla siebie — tylko nauczyłeś się surowości od innych?
Chłonie to, co powtarzane.
I często zanim zdążysz pomyśleć „co czuję?”,
już słyszysz w głowie echo czyichś słów.
I wtedy zaczynasz żyć nie swoim głosem,
ale cudzym przekonaniem.
Nie swoją prawdą,
ale cudzym lękiem.
Weź kartkę i długopis.
Napisz 3 myśli, które często wracają.
Te trudne. Obciążające. Krytyczne.
A potem przy każdej z nich dopisz:
Skąd mogła się wziąć?
Czy to Twoja prawda – czy cudzy lęk?
Co byś powiedział komuś, kogo kochasz, gdyby miał taką myśl?
Bo to, co nosisz w sobie, nie zawsze zasługuje, by Cię prowadzić.
że chcesz odzyskać siebie spod warstw cudzych słów –
zapraszam Cię na sesję.
Bez ocen. Bez maski.
Z przestrzenią na Twój własny głos.
Bo Ty nie jesteś swoimi myślami.
Jesteś tym, kto może je świadomie wybierać.